• Taniec

Po czterdziestce naukę tańca w parze najlepiej zacząć od walca angielskiego albo cha-chy, od kursu wideo w domu i od trzech sesji po dwadzieścia minut w tygodniu. Nie trzeba kondycji sprzed lat, partnera z doświadczeniem ani wolnych wieczorów na dojazdy: potrzebne są dwa metry podłogi, jeden utwór i zgoda na to, że pierwszy tydzień będzie niezgrabny.

Czy po czterdziestce nie jest za późno na taniec?

Na turniejach tańca towarzyskiego istnieją kategorie seniorskie, w których startują pary po pięćdziesiątce i sześćdziesiątce, a wiele z nich zaczynało dopiero wtedy, gdy dzieci wyprowadziły się z domu. Ciało po czterdziestce uczy się kroków wolniej niż ciało dwudziestolatka, ale za to lepiej słucha muzyki i ma więcej cierpliwości do powtórzeń. Walc angielski, fokstrot czy rumba nie wymagają podskoków ani rozciągnięcia, tylko postawy, równowagi i rytmu, a te trzy rzeczy poprawiają się z każdym tygodniem ćwiczeń.

Powiem wprost: większość kobiet, które twierdzą, że „nie mają słuchu”, po tygodniu klaskania do muzyki i liczenia na głos „raz, dwa, trzy” łapie rytm bez problemu. Rytm to umiejętność, nie talent.

Od jakiego tańca zacząć naukę w parze?

Dla pary, która nigdy nie tańczyła, liczą się trzy rzeczy: wolne tempo, prosty krok podstawowy i muzyka, którą oboje lubicie. Zestawienie poniżej pokazuje, które tańce spełniają te warunki.

Taniec Tempo Obciążenie stawów Czas do pierwszej sekwencji w parze
Walc angielski wolne niskie 3–4 tygodnie
Rumba wolne niskie 4–6 tygodni
Fokstrot umiarkowane niskie 5–6 tygodni
Cha-cha szybkie średnie 3–4 tygodnie
Tango umiarkowane średnie 6–8 tygodni
Jive bardzo szybkie wysokie (podskoki) na później

Walc angielski to najczęstszy wybór na start: trzy kroki na takt, zamknięta rama i spokojne ballady. Cha-cha jest dla par, które chcą szybko poczuć, że „tańczą”, a nie ćwiczą. Jive, sambę i quickstep lepiej zostawić na drugi rok, gdy kolana i kostki przyzwyczają się do nowego ruchu.

Jak wygląda nauka tańca online dla par po 40-tce?

Zajęcia w szkole tańca mają jedną wadę, która po czterdziestce boli bardziej niż w młodości: tempo narzuca grupa. Instruktor pokazuje figurę dwa razy, dwudziestolatki łapią ją od razu, a para z dłuższym stażem życiowym zostaje z tyłu i wychodzi z zajęć zniechęcona. Kurs wideo w domu odwraca tę sytuację. Nagranie da się zatrzymać, cofnąć i obejrzeć w zwolnionym tempie, a figurę powtórzyć dziesięć razy bez poczucia, że ktoś czeka.

W sklepie serwisu Szkoła Tańca Online znajdują się kursy Szkoły Tańca Online do nauki w domu: kursy wideo tańców standardowych i latynoamerykańskich oraz kurs pierwszego tańca dla par, każdy podzielony na krótkie lekcje od kroku podstawowego po gotową choreografię do utworu. Dostęp jest bezterminowy w tym sensie, że lekcja czeka, aż znajdzie się czas, a nie przepada jak opłacone zajęcia, na które się nie dotarło. Dla pary, która opiekuje się wnukami albo pracuje zmianowo, to różnica między „kiedyś się zapiszemy” a realnym tańczeniem.

Co przygotować w domu przed pierwszą lekcją?

Lista jest krótsza, niż się wydaje:

  • Miejsce: dwa na dwa metry gładkiej podłogi; dywan utrudnia obroty, więc lepiej go zwinąć.
  • Buty: na gładkiej podeszwie, bez gumy, która hamuje stopę; skarpety na panelach też się sprawdzają. Buty taneczne z zamszową podeszwą i obcasem 5 cm kupuje się dopiero, gdy nauka wejdzie w nawyk.
  • Ekran: telefon na statywie albo laptop na wysokości bioder, żeby nie schylać się do nagrania.
  • Dźwięk: głośnik z wyraźnym basem; rytm z samego telefonu słabo się czuje.
  • Lustro: szafa z lustrzanymi drzwiami wystarczy do kontroli sylwetki i ramy.

Strój dowolny, byle nie krępował kolan. Spódnica do kolan lub luźne spodnie u kobiety i koszula z podwiniętymi rękawami u mężczyzny pozwalają sprawdzić, czy rama trzyma się prosto.

Jak zaplanować tydzień, żeby nie odpuścić po miesiącu?

Największym wrogiem nauki po czterdziestce nie jest ciało, tylko kalendarz. Dlatego sesje muszą być krótkie i przewidywalne. Wtorek i czwartek po dwadzieścia minut wieczorem: rozgrzewka z nagrania, powtórzenie poprzedniej lekcji, jeden nowy element. Sobota czterdzieści minut: złożenie wszystkiego w sekwencję i przetańczenie całego utworu, choćby druga połowa jeszcze nie wychodziła. Codziennie trzy minuty w kuchni do ulubionej piosenki. Razem niecałe dwie godziny tygodniowo, mniej niż jeden dojazd na zajęcia w obie strony.

Pamiętam parę po pięćdziesiątce, która zaczęła od walca na wesele syna i przez pierwsze dwa tygodnie kłóciła się przy każdym obrocie, bo każde z nich uczyło się w innym tempie. Rozwiązanie okazało się proste: każde ćwiczyło swoją partię solo z nagrania, a w parze spotykali się dopiero w sobotę. Na weselu przetańczyli cały utwór i zostali na parkiecie do końca nocy.

Najczęstsze błędy par uczących się tańca w domu

Partner prowadzi za mocno, partnerka zgaduje

Prowadzenie w tańcu towarzyskim to sygnał z tułowia i ramy, nie pchanie rękami. Kursy pokazują partię prowadzącego i prowadzonej osobno; warto obejrzeć obie, nawet jeśli uczymy się tylko jednej.

Patrzenie pod nogi

Wzrok w podłogę pochyla głowę, zamyka klatkę piersiową i psuje równowagę. Lepiej mylić kroki z podniesioną głową niż tańczyć poprawnie ze spuszczoną.

Zbyt długie sesje

Godzina w niedzielę daje mniej niż trzy razy po dwadzieścia minut, bo pamięć ruchowa potrzebuje częstych powtórzeń, a nie jednego maratonu.

Plan na ten tydzień

Wybierzcie wspólnie jeden utwór: spokojną balladę do walca albo coś żywszego do cha-chy. Obejrzyjcie pierwszą lekcję razem na kanapie, bez ruszania się, tylko po to, żeby zobaczyć, dokąd prowadzi. Następnego dnia każde z was ćwiczy swój krok podstawowy solo, na liczenie, piętnaście minut. W sobotę spróbujcie go w parze, z muzyką zwolnioną, i nagrajcie się telefonem. Po miesiącu takiego rytmu wyjście na parkiet na najbliższym weselu, balu czy urodzinach z muzyką na żywo przestaje być stresem, a zaczyna być planem.

Najczęstsze pytania o naukę tańca po czterdziestce

Czy nauka tańca pomaga na kręgosłup i stawy?

Rama tańców standardowych wzmacnia mięśnie pleców i brzucha, a praca stóp w walcu i rumbie poprawia równowagę. Tańce bez podskoków obciążają kolana mniej niż bieganie czy marsz po górach, dlatego poleca się je osobom z pierwszymi dolegliwościami stawów.

Co zrobić, gdy partner nie chce się uczyć?

Zacząć samej. Krok podstawowy, rytm i postawę ćwiczy się solo, a partner, który po miesiącu zobaczy w kuchni poprawnie zatańczonego walca, dołącza częściej niż po namowach. Jeśli nie dołączy, pół godziny ruchu dla siebie zostaje.

Ile czasu zajmuje nauka walca na wesele?

Prosta sekwencja walca angielskiego do jednego utworu zajmuje parze początkującej cztery do sześciu tygodni przy trzech krótkich sesjach w tygodniu. Pełna choreografia z obrotami i zmianą kierunku potrzebuje około dwóch miesięcy.

Jakie buty do nauki tańca w domu po czterdziestce?

Na start buty na gładkiej, niskiej podeszwie albo skarpety. Obcas 5 cm i zamszowa podeszwa dopiero wtedy, gdy nauka stanie się nawykiem, bo zmieniają pracę stopy i wymagają kilku tygodni przyzwyczajenia.

Czy taniec w parze można ćwiczyć w małym mieszkaniu?

Tak. Walc, rumba i cha-cha w wersji podstawowej mieszczą się na dwóch metrach kwadratowych, a w bloku wystarczy ćwiczyć bez obcasów, bo hałas robią twarde podeszwy, nie kroki.

  • Uwaga!

    Informacje zawarte w Portalu mają charakter edukacyjny, nie konsultacyjny i nie zastępują porady lekarskiej. Wydawcy serwisu nie mogą ponosić odpowiedzialności za błędy ani żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w tym serwisie.


    Zapraszamy na portale: 
    www.szczawnica.top
    www.pieniny.net.pl
    www.pieniny.com
    strony internetowe nowy sącz

  • Dla kobiet i nie tylko...

    logo vns

  • Serwis:

    Serwis zawiera tematy: ciąża, objawy ciąży, rozwój dziecka jak i również tematy dotyczące płodności kobiety, objawy płodności, cyklu miesiączkowego i inne. Nie brakuje tematów dotyczących żywienia, ćwiczeń, chorób. Znajdą się tu tematy: pielęgnacja paznokci, skóra, manicure, włosy, wizaż, stylizacja, kobiety, pedicure, kosmetyka, makijaż, uroda, kosmetyki, twarz, paznokcie, pielęgnacja piersi.